Podróż w czasie w Wierzowicach Małych
W pierwszy weekend października tereny wokół Wierzowic Małych zamieniły się w prawdziwe pole bitwy z czasów II wojny światowej. A to wszystko za sprawą Inkubatora Historycznego 2025. Wydarzenie przyciągnęło ponad 200 rekonstruktorów z Polski, Estonii, Czech oraz Słowacji, którzy wcielili się w żołnierzy Wermachtu oraz armii amerykańskiej.
Jak mówi Arek Drygas członek GRH Pionier 39 „Jest to prawdziwa podróż w czasie, połączenie najlepszych elementów z rekonstrukcji i żywej historii. Przez określony czas, w totalnej izolacji od współczesności, odtwarzamy sytuacje i konkretne czynności, które według naszych ustaleń wykonywali żołnierze w przyjętych realiach historycznych. Wszystkie działania oczywiście wykonujemy w mundurach i epokowymi narzędziami”.
Dlaczego Wierzowice Małe? Jak zaznacza Pan Arek – teren wsi doskonale oddaje charakter miejscowości, w której w rzeczywistości w ’44 roku toczono walki. Wierzowice Małe to piękne miejsce, które posiada brukowaną drogę oraz niezwykłą, oryginalną zabudowę, idealnie wpisującą się w charakter epoki.
Przygotowania do tegorocznej edycji trwały 10 miesięcy. Kluczowa była przede wszystkim współpraca pomiędzy rekonstruktorami, a mieszkańcami i władzami wsi oraz jednostkami OSP. W dniach 2-3 października trwały intensywne prace, polegające na „zbudowaniu” scenografii, w tym wykopaniu okopów i przygotowaniu stanowisk. Walki prowadzono w sobotę 4 października na terenach leśnych, z dala od zabudowań, tak aby zachować wszelkie zasady bezpieczeństwa. Celem toczonych walk było wstrzymanie marszu Amerykanów, obrona mostu na Baryczy oraz skuteczna ewakuacja wsi. Całość zakończyła się sukcesem!
Gdy kurz po zaciętej walce opadł, w niedzielę 5 października odbył się piknik historyczny, który był doskonałą okazją do podziękowania mieszkańcom za możliwość organizacji tego niezwykłego wydarzenia. Każdy kto tego dnia przybył do Wierzowic Małych miał okazję na własne oczy zobaczyć imponujące pojazdy wojskowe, umundurowanie żołnierzy, broń czy oryginalny namiot z ’38 r. z wbudowanym piecem oraz kominem.
Dzięki zaangażowaniu rekonstruktorów oraz współpracy z mieszkańcami udało się stworzyć żywą lekcję historii, która na długo pozostanie w pamięci uczestników i widzów.
Mamy nadzieję, że niebawem wydarzenie ponownie zagości na terenach naszej gminy.
Zachęcamy do obejrzenia rewelacyjnej galerii zdjęć. Autorami fotografii są: Paweł Wrona, Hubert Kowalski oraz Mateusz Madej.

